Rower z górami idą w parze, więc gdy tylko nadarzy się okazja, warto obie pasje połączyć i w góry udać się nie samochodem, lecz rowem. Zapraszamy do przeczytania relacji z wycieczki rowerowej z Rzeszowa  do Baligrodu.

Czy będzie łatwo i szybko? Nie. Czy będzie przyjemnie? Tak! Szczególnie, gdy trasa wiedzie z północnych okolic Rzeszowa, aż do Baligrodu i liczy 142 km.
Przez tyle kilometrów można odwiedzić, zobaczyć i poznać wiele pięknych części naszego województwa, które nikną z pola widzenia, gdy samochodem w ciągu 2 godzin można być na miejscu.


Start o 6 rano - gdy rękawiczki były jeszcze koniecznością. Szybkie ominięcie rozpoczynającego się porannego rzeszowskiego ruchu i lekko górzysta droga przez Błażową do Dynowa.Za Dynowem czekała wspaniała trasa wzdłuż Sanu, z nie mniej wspaniałymi zjazdami i podjazdami wyciskającymi pot z czoła.

(Prom w Jabłonicy Ruskiej)


Przed Sanokiem można skorzystać z przeprawy promowej - świetnej atrakcji dla dzieci, a jadąc przez Załuż koniecznie trzeba odwiedzić ruiny zamku Sobień i zobaczyć ten sam San, lecz z góry.

(Rowerzyści zatrzymali się m.in. przy murowanej neogotyckiej kaplicy grobowej Trzcińskich w Wołodzi obok Gdyczyny (gm. Nozdrzec).)

A później już w dół do „Bramy Bieszczad” czyli Leska i godzinka drogi do Baligrodu - mety.
Czy było warto? Tak. Czy powtórzymy to za rok? Zdecydowanie tak!


Wspólna wyprawa to przyjemność, ale także wyraz dbania o zdrowie i promowanie zdrowego stylu życia.
Pandemia, zmiana codziennego spaceru do pracy na siedzenie przy komputerze, ciągły brak czasu dla siebie - ostatnie miesiące nie były dobre dla naszego zdrowia.

Tym bardziej pilnujmy codziennej aktywności, choćby niewielkiej. Pamiętajmy o schodach zamiast windy, o zdrowym odżywianiu i o sporcie - nieodzownym elemencie naszego zdrowia.

Czy tego można się nauczyć? Można, ale więcej wynosi się z domu - dlatego też w wyprawie uczestniczył Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego Oddziału NFZ wraz z synem Kasjanem i chrześniakiem Olivierem Bach.


TEKST: RAFAŁ ŚLIŻ
ZDJĘCIA: RAFAŁ ŚLIŻ, KASJAN ŚLIŻ, OLIVIER BACH