Regionalna Izba Pamięci w Lesku, 9 czerwca miała okazję gościć panią Eti Zabar z Izraela - córkę Feli Diller, ocaloną przez doktora Mirona Lisikiewicza w czasie II wojny światowej.

W poszukiwaniu śladów rodzinnej historii pani Zabar przyjechała do Leska wraz z mężem Jakowem oraz przewodnikiem i tłumaczem Tomaszem Kuberczykiem. Doktor Lisikiewicz ukrywał cztery żydowskie kobiety w istniejącym do lat 70., a mieszczącym się w pobliżu szkoły podstawowej i bloku przy ulicy Słowackiego 3, budynku w którym podczas wojny znajdowała się izba porodowa. Kluczowy wkład w pomoc przechowywanym miała również mieszkająca tam pielęgniarka Zofia Wajda-Liro. Trzy spośród uratowanych kobiet - Rena Dworecka, Sara (Sala) Friedman i Fela Diller - były siostrami i nosiły rodowe nazwisko Steinmetz. W spisanej po latach relacji (zamieszczonej w książce prof. Elżbiety Rączy pt. Pomoc Polaków dla ludności żydowskiej na Rzeszowszczyźnie 1939-1945, Rzeszów 2008) Rena Dworecka wspominała, że znały się z Zofią Wajdą-Liro z czasów wspólnej nauki w sanockim gimnazjum.

Państwu Zabar zależało szczególnie na odwiedzeniu grobu doktora Lisikiewicza oraz odnalezieniu członków rodziny Zofii Wajdy-Liro. Podczas wizyty w Izbie obejrzeli fotografię domu, będącego schronieniem żydowskich kobiet w czasie niemieckiej okupacji.

Ponadto wielu cennych informacji udzielił im Romuald Zwonarz. Następnie goście z Izraela udali się do synagogi, gdzie Eti Zabar rozpoznała się na zdjęciu z uroczystości nadania Mironowi Lisikiewiczowi tytułu Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

Ponadto odwiedzili Barbarę Salamon, dla której Zofia Wajda-Liro była ciotką (żoną brata jej matki, żołnierza Armii Krajowej - Stanisława Wajdy). Będąc małą dziewczynką, pani Barbara wraz z inną ze swoich ciotek Michaliną Wajdą, zanosiły Zofii jedzenie. Nie wiedziały wówczas, że w tym miejscu ukrywane są Żydówki. Utrzymywanie tego w ścisłej tajemnicy zwiększało bezpieczeństwo zarówno ukrywanych, jak i udzielających schronienia. Przykład ten potwierdza jednak, że skala zaangażowania w pomoc Żydom znacznie przekracza znaną obecnie liczbę ponad 7 tysięcy polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Na koniec państwo Zabar, wstępując po drodze na kirkut, dotarli do odnowionego staraniem Stowarzyszenia Opieki nad Starym Cmentarzem grobu doktora Mirona Lisikiewicza. Wizyta w miejscu jego pochówku bardzo ich poruszyła. Eti Zabar, choć sama urodziła się już w Izraelu, mówi że swoje życie zawdzięcza doktorowi Lisikiewiczowi. Miron Lisikiewicz został uhonorowany najwyższym izraelskim odznaczeniem dla cudzoziemców - medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata - w 1971 roku, z kolei Zofia Wajda-Liro otrzymała to wyróżnienie w 1985 roku.

TEKST I ZDJĘCIA: Michał Michniewicz