(zdjęcie: KPP Lesko)

Nie udało się uratować 66-letniego mężczyzny, który został potrącony przez samochód w Hoczwi. Kierowca volkswagena passata, który spowodował wypadek został na miejscu zdarzenia i reanimował poszkodowanego do przyjazdu karetki. Policja apeluje o używanie odblasków.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lesku wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku drogowego, w którym zginął 66-letni mieszkaniec Średniej Wsi. Do wypadku doszło we wtorek 11 maja, koło godz. 21. Mężczyzna został potrącony przez kierowcę volkswagena passata, który podróżował z Baligrodu do Leska.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że do wypadku doszło w miejscowości Hoczew na nieoświetlonym odcinku drogi, poza terenem zabudowanym – informuje asp. sztab. Katarzyna Fechner, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lesku. - Kierowca passata potrącił idącego poboczem drogi pieszego, który był ubrany na czarno i nie miał elementów odblaskowych.

Tuż po wypadku kierowca passata próbował reanimować potrąconego mężczyznę. Następnie reanimację przejęła załoga karetki pogotowia ratunkowego, która została wezwana na miejsce wypadku. Niestety, mimo wysiłków ratowników, 66-letni mężczyzna w wyniku doznanych obrażeń zmarł.
Jak dodaje rzeczniczka, 63-letni kierowca volkswagena był trzeźwy. Policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.

Policja przypomina - zgodnie z art. 11 ustawy Prawo o ruchu drogowym, pieszy poruszający się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym jest zobowiązany używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.
- Odblaski muszą także nosić piesi prowadzący poboczem rower, skuter, motocykl czy wózek. W ten sposób nie tylko unikniemy ewentualnego mandatu, ale przede wszystkim zapewnimy bezpieczeństwo sobie i innym uczestnikom ruchu drogowego – dodaje rzeczniczka leskiej komendy.

TEKST: P.B (źródło: KPP Lesko)